;)

Tytuł: * * * (Nadzieja lśni jak słomy ździebełko..)

Autor: Verlaine Paul Marie
Tagi:
Epoka: młoda polska

Nadzieja lśni jak słomy ździebełko w stodole. Czemu lękasz się osy, szalonej swym lotem? Patrz, słońce zawsze prószy w szczelinie gdzieś złotem. Gdybyś się zdrzemnął, łokcie oparłszy na stole? Biedaku mój, tej wody choć wypij, źródlana, Zimna. Śpij potem. Widzisz, jam z tobą, zbądź trwogi. Pieszczotami otoczę twej drzemki sen błogi I będziesz, jak dziecina, nucił, kołysana. Południe bije. Oddal się, przez litość, pani! Śpi. Dziwna, że stąpanie kobiety tak rani Mózg nieszczęsnych biedaków, dzwoniąc o ich głowę. Południe bije. Skropić kazałem w pokoju. Śpijże, śpij! Nadzieja lśni jak kamień w wyboju. Ach, kiedyż znowu róże zakwitną wrześniowe? tłum. Stanisław Korab - Brzozowski


Losowe utwory:


2003-10-05

posprzątałam swoje życie,
starłam kurz ... Więcej

no to co, że jestem zgorzkniała?
może ja lubię taką siebi... Więcej



WieczoremWięcej

sen zamajaczył na Twoich powiekach potańczył kilka sekund ... Więcej

Bohun to Kozak poważny
I nadzwyczaj wręcz odważny.
Nie... Więcej